Krakowski Salon Poezji Anny Dymnej w Pile - wiersze Wisławy Szymborskiej.
07.02.2016

Krakowski Salon Poezji Anny Dymnej w Pile
zaprasza na kolejne spotkanie:
wiersze Wisławy Szymborskiej
1 lutego 2016 – 4. rocznica śmierci; 3 października 2016 – 20. rocznica Nobla

Po salonie spotkanie z Michałem Rusinkiem
wieloletnim asystentem Noblistki i promocja książki
"Nic zwyczajnego. O Wisławie Szymborskiej"

rusinek

SALA MIEJSKA, Piła, ul. Dąbrowskiego 8
7 lutego 2016, godz. 16.00
bilet: 10 zł do nabycia w kasie RCK

Krakowski Salon Poezji to inicjatywa Anny Dymnej rozpoczęta w styczniu 2002 roku. W Teatrze im.
J. Słowackiego w Krakowie co niedzielę o godzinie 12.00 znani aktorzy czytają wiersze swoich ulubionych poetów. Słowom towarzyszy muzyka na żywo w wykonaniu wybitnych instrumentalistów. W Salonie spotykają się aktorzy z różnych teatrów, z różnych miast, starsi z młodszymi, wielcy i znani z tymi mniej znanymi. Najważniejsza jest jednak poezja, słowa Słowackiego, Mickiewicza, Norwida, Tuwima, Herberta, Różewicza, Szekspira...
Krakowski Salon Poezji stał się cenionym i lubianym wydarzeniem. Jego sukces przerósł najśmielsze oczekiwania organizatorów. Salony Poezji powstały już w ponad 40 miastach, i to nie tylko w Polsce.
Teraz jest też w Pile!

Michał Rusinek urodził się w 1972 roku w Krakowie i nadal tam mieszka – z rodziną. Był sekretarzem Wisławy Szymborskiej, teraz prowadzi Jej fundację. Pracuje na Wydziale Polonistyki UJ, gdzie wykłada teorię literatury i retorykę. Bywa tłumaczem z języka angielskiego, zdarza mu się pisywać książki dla dzieci i dorosłych oraz układać wierszyki czy teksty piosenek. Pisuje felietony o książkach i języku.

"Nic zwyczajnego. O Wisławie Szymborskiej".  Promocja 27 stycznia 2016 roku.
Piętnaście lat sekretarzowania takiej osobie? Doprawdy, nie było w tym nic zwyczajnego.

Ona – świeżo upieczona Noblistka, On – magister filologii polskiej. Miał jej pomagać przez trzy miesiące, między przyznaniem a wręczeniem nagrody w 1996 roku. Został dłużej. Poetka i jej Pierwszy Sekretarz.

W tej książce spotykamy Wisławę Szymborską, której do tej pory nie znaliśmy.
To portret osoby nieprzeciętnej, damy o niezwykłym poczuciu humoru, a zarazem umiejętności mówienia o sprawach najistotniejszych. Portret, który pozwala zbliżyć się do niej i istoty jej poezji.

Ekscentryczna starsza pani. Rozchichotana, czasami frywolna, lubiąca językowe zabawy i "practical jokes". Wolała rozmowy ze zwykłymi ludźmi niż kongresy poetów i dyskusje z intelektualistami.

Depresyjna. Melancholijna. Surowa w sądach o sobie i innych. Perfekcjonistka, nie znosząca rozmów o błahostkach i marnowania czasu na spotkania z ludźmi, które nic jej nie dawały oprócz, jak mówiła, pustych kalorii.

Po Noblu powtarzała, że zrobi wszystko, żeby nie stać się osobistością, lecz pozostać osobą. Kiedyś rozpoznał ją taksówkarz i powiedział: "To dla mnie zaszczyt wieźć taką osobliwość". Trochę racji miał: była dość osobliwym przedstawicielem naszego gatunku.

Z takim taktem, subtelnością i wnikliwością mógł o Noblistce napisać tylko jeden Autor.